Tłumaczenie polityki prywatności – czy konieczne w świetle RODO?
Otrzymaj oferty od specjalistów jak Przemysław Kusik - tłumacz przysięgły języka angielskiego. EngLaw Tłumaczenia. nawet w kilka minut
Chcę otrzymać ofertę

Przemysław Kusik - tłumacz przysięgły języka angielskiego. EngLaw Tłumaczenia.

287

Tłumaczenie polityki prywatności – czy konieczne w świetle RODO?

Autor: Przemysław Kusik - tłumacz przysięgły języka angielskiego. EngLaw Tłumaczenia., publikacja: 2020-06-25

Rosnący międzynarodowy obrót gospodarczy oraz rozwój rynku sprzedaży i usług w Internecie sprawiają, że wiele polskich firm rozważa skierowanie swojej oferty do odbiorców z innych krajów, bardzo często państw członkowskich Unii Europejskiej. Rozpoczęcie świadczenia usług czy sprzedaży produktów za granicą wiąże się najczęściej z tłumaczeniem strony internetowej na język angielski oraz poszczególne języki narodowe. Od czasu wejścia w życie tzw. RODO, a dokładniej Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), na firmach ciążą określone w tym akcie obowiązki związane z przetwarzaniem danych osobowych ich klientów będących osobami fizycznymi.

Tłumaczenie polityki prywatności

Obowiązek informacyjny

Jednym z głównych obowiązków nałożonych na administratorów danych osobowych jest obowiązek informacyjny. RODO znacznie rozszerzyło katalog informacji, które powinny być przekazane osobie, której dane dotyczą. W artykule 13. rozporządzenia przeczytać można, że pozyskując dane osobowe od osoby, której dane dotyczą, administrator podaje między innymi takie informacje, jak: jego tożsamość i dane kontaktowe, dane kontaktowe inspektora ochrony danych, cele przetwarzania wraz z podstawą prawną, prawnie uzasadnione interesy administratora lub strony trzeciej (jeśli to jest podstawa przetwarzania), informacje o odbiorcach danych, informacje o zamiarze przekazania danych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej.

Administrator podaje również inne informacje niezbędne do zapewnienia rzetelności i przejrzystości przetwarzania, jak np.: okres przechowywania danych, informacje o prawach osoby, której dane dotyczą, informacje o tym, czy podanie danych stanowi wymóg ustawowy, umowny czy też warunek zawarcia umowy, informacja, czy osoba, której dane dotyczą, jest zobowiązana do podania danych i jakie są konsekwencje ich niepodania oraz informacje o ewentualnym zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, np. profilowaniu.

Sankcje

Przed wejściem w życie RODO i już po tym dniu przedsiębiorcy aktualizowali lub dopiero tworzyli oświadczenia o ochronie danych osobowych czy polityki prywatności do umieszczenia na swoich stronach internetowych, tak aby nie narażać się na ewentualne administracyjne kary pieniężne, które mogą zostać nałożone za niewywiązywanie się z obowiązków wynikających z RODO.

Choć kary nie są jedynym instrumentem, którym dysponują władze – mogą być również udzielane ostrzeżenia czy upomnienia – to jednak astronomicznie wysokie limity kwotowe sankcji, działające na wyobraźnię, skutecznie „zachęcają” do potraktowania RODO na poważnie (niezależnie od krytyki, która płynie często w kierunku tej regulacji). Więcej na ten temat znaleźć można na stronie Urzędu Ochrony Danych Osobowych: Zobacz. Ciekawe informacje o RODO również tutaj.

Czy tłumaczyć politykę prywatności?

Na kanwie analizy wymogów RODO w głowach wielu przedsiębiorców pojawia się pytanie, czy politykę prywatności sklepu lub serwisu internetowego należy zamieścić również w języku obcym. Przepisy RODO bezpośrednio nie określają takiego wymogu. Warto jednak zwrócić uwagę na motyw 39 rozporządzenia:

Wszelkie przetwarzanie danych osobowych powinno być zgodne z prawem i rzetelne. Dla osób fizycznych powinno być przejrzyste, że dotyczące ich dane osobowe są zbierane, wykorzystywane, przeglądane lub w inny sposób przetwarzane oraz w jakim stopniu te dane osobowe są lub będą przetwarzane. Zasada przejrzystości wymaga, by wszelkie informacje i wszelkie komunikaty związane z przetwarzaniem tych danych osobowych były łatwo dostępne i zrozumiałe oraz sformułowane jasnym i prostym językiem.

Podobnie art. 12 ust. 1 rozporządzenia mówi o tym, że:

administrator podejmuje odpowiednie środki, aby w zwięzłej, przejrzystej, zrozumiałej i łatwo dostępnej formie, jasnym i prostym językiem – w szczególności gdy informacje są kierowane do dziecka – udzielić osobie, której dane dotyczą, wszelkich informacji, o których mowa w art. 13. i 14. […].

W przypadku osób nieposługujących się językiem polskim, do których kierowana jest oferta przedsiębiorcy i których dane mogą być w związku z tym przetwarzane, zapoznanie się z informacjami, które przedsiębiorca jako administrator jest zobowiązany im dostarczyć, będzie znacznie utrudnione w sytuacji niedostępności tłumaczenia. Wydaje się, że w takim przypadku nie zostaje spełniony wynikający z RODO obowiązek przekazania stosownych informacji w zwięzłej, przejrzystej, zrozumiałej i łatwo dostępnej formie.

Tłumaczenie polityki prywatności na 7000 języków świata?

Biorąc jednak pod uwagę transgraniczny zasięg Internetu oraz to, że z usług firmy skorzystać mogą konsumenci z aż 27 państw Unii Europejskiej, pojawia się pytanie, czy polityka prywatności lub stosowna klauzula informacyjna powinna być przetłumaczona na wszystkie języki, którymi potencjalnie mogą posługiwać się konsumenci… Poza tym w wielu krajach poza Unią Europejską także obowiązują określone obowiązki informacyjne związane z przetwarzaniem danych osobowych i ochroną prywatności, co niestety prowadziłoby do astronomicznego wzrostu liczby ewentualnych wersji językowych strony, na które mogą pozwolić sobie tylko największe przedsiębiorstwa.

W praktyce stosowana jest prosta zasada: tłumaczenie polityki prywatności powinno być wykonane na te języki, w których dostępna jest sama strona. Na przykład, jeśli strona internetowa jest przetłumaczona na język angielski, powinno na niej znaleźć się angielskie tłumaczenie polityki prywatności. Jakie zalety ma to podejście? Po pierwsze, można przyjąć rozsądne założenie, że skoro ktoś decyduje się na korzystanie ze strony w danym języku, to powinien to robić odpowiedzialnie, to znaczy z uwzględnieniem własnych umiejętności językowych. Stąd też zapewnienie tłumaczenia polityki prywatności w języku, w którym użytkownik korzysta ze strony internetowej, wydaje się środkiem adekwatnym i pozwalającym odeprzeć ewentualny zarzut niespełnienia obowiązku informacyjnego – jest to jednak niepełna odpowiedź.

Polityka prywatności z internetowego tłumacza?

Pojawia się kolejne pytanie – o to, jak polityka prywatności powinna być przetłumaczona. Odniosę się w tym miejscu do przykładu języka angielskiego, co wynika z moich doświadczeń jako wielokrotnego tłumacza polityk prywatności na ten język. Wersja angielska strony internetowej jest chyba najczęściej pierwszą wersją językową, która powstaje po oryginalnej wersji polskiej. Niestety tłumaczenie polityki prywatności na język angielski jest niejednokrotnie traktowane jako smutna konieczność, która nic nie wnosi do prowadzonej działalności gospodarczej, a może pociągnąć za sobą zbędne koszty. Przekład polityki prywatności nie jest jednak tak prosty, jak może się wydawać i niekoniecznie warto go lekceważyć. I to z dwóch zasadniczych powodów.

Po pierwsze, polityka prywatności dotyczy zagadnień prawnych. RODO posiada specyficzną siatkę terminologiczną i łatwo zagmatwać się w stosowanych tam pojęciach bez właściwej znajomości treści i kontekstu tego aktu lub, co gorsza, korzystając z internetowych narzędzi tłumaczeniowych. Precyzyjne stosowanie pojęć jest niezbędne do tego, aby zakomunikować osobie, której dane dotyczą, informacje, które zgodnie z prawem powinny zostać jej przekazane.

Z drugiej strony w rozporządzeniu mowa jest o przejrzystości i zrozumiałości, jasnym i prostym języku. Ustawodawca unijny rzuca tutaj trudne wyzwanie, z którym zmaga się wielu prawników czy legislatorów – mówić o trudnych, prawniczych zagadnieniach w sposób zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy, niespecjalisty. W tym względzie znaczenie ma gramatyka, w tym struktura zdań, styl, dobór właściwego, przystępnego słownictwa. Korzystanie z prostego języka wcale nie oznacza prostego tłumaczenia – wręcz przeciwnie. Właściwe tłumaczenie polityki prywatności to tłumaczenie spójne i poprawne pod względem merytorycznym oraz wykonane z zachowaniem poprawności językowej i adekwatnego stylu.

Wnioski

Podsumowując, jeżeli strona internetowa lub sklep online są dostępne w języku obcym, np. w wersji angielskiej, warto zadbać także o spełnienie obowiązku informacyjnego RODO w tym języku. Zamieszczenie profesjonalnie przetłumaczonej polityki prywatności w języku angielskim na naszej angielskiej stronie internetowej może pozwolić na uniknięcie ewentualnych nieporozumień z klientami czy konsekwencji ze strony organów nadzorczych.

Wsparcie EngLaw

W EngLaw mogą Państwo liczyć na profesjonalną obsługę tłumaczeniową w zakresie tłumaczenia dokumentacji związanej z RODO. Tłumaczenie polityki prywatności na język angielski zostanie wykonane przez tłumacza przysięgłego posiadającego wykształcenie prawnicze oraz specjalizującego się w przekładzie tego typu treści, przy zachowaniu niezbędnych wymagań językowych wynikających z rozporządzenia.


Opracowanie:
EngLaw. Tłumaczenia, Szkolenia Językowe, Consulting. Przemysław Kusik

Inne usługi lub produkty - gdzie szukać?

Poniżej przedstawiamy ranking 840 286 Wykonawców i Dostawców najlepszych w 2021 roku w poszczególnych miastach powiatowych: