Podstawowe błędy przy szpachlowaniu i malowaniu płyt G-K
Otrzymaj oferty od specjalistów jak Przedsiębiorstwo remontowo-usługowe ArtJas nawet w kilka minut
Chcę otrzymać ofertę

Przedsiębiorstwo remontowo-usługowe ArtJas

2

Podstawowe błędy przy szpachlowaniu i malowaniu płyt G-K

Autor: Artur Jasiński Przedsiębiorstwo remontowo-usługowe ArtJas, publikacja: 2021-03-01

W niniejszym artykule poruszę kwestię błędów, które mogą pojawiać się podczas szpachlowania i malowania. Wiele osób próbowało swoich sił w tej dziedzinie i – owszem – pierwszy efekt mógł być zadowalający, ale żeby efekt końcowy w pełni zadowolił nawet najbardziej wymagających klientów, trzeba naprawdę się postarać. Aby uniknąć takich błędów, warto wdrożyć kilka żelaznych zasad, dzięki którym będziemy mogli liczyć, że po zakończonym zleceniu klient będzie usatysfakcjonowany.

Szpachlowanie płyt G-K

Dobry fachowiec = dobry remont

Najważniejsze, abyś pamiętał, by wykonując zlecenie, robić wszystko na 100% – tak, jak byś robił to dla siebie. Jeżeli ty jesteś zadowolony z efektu pracy, to i klient przy odbiorze też będzie. Jeżeli masz jakieś wątpliwości co do tego, jaki efekt końcowy chce osiągnąć klient, skonsultuj to z nim.

Błędem jest tak zwane zamiatanie problemu pod dywan lub podejmowanie decyzji za klienta. Musimy jako wykonawcy pamiętać, że to my jesteśmy fachowcami i przychodząc na dane zlecenie, powinniśmy wykazać się odpowiednią wiedzą i być wsparciem dla klienta. Jeśli nie znamy się na danej pracy, nie bójmy się powiedzieć, że nie mamy doświadczenia w danej dziedzinie. Bądźmy też fachowcami w relacji ze zleceniodawcą!

Dobór materiałów – wskazówki dla wykonawcy

Drugim równie ważnym punktem jest odpowiedni dobór materiałów do realizowanego zlecenia.

Często już podczas rozmowy z klientem warto zasugerować, że dobrej jakości materiały zawsze przełożą się na lepszy rezultat i trwałość.

Dbajmy o samodoskonalenie, bądźmy na bieżąco z nowinkami, próbujmy nowych materiałów.

Tu również jako fachowcy powinniśmy próbować zasugerować klientowi zakup dobrej jakości materiałów.

Kilka błędów przy szpachlowaniu i malowaniu płyt G-K – jak uniknąć? 

Spoinowanie płyt G-K

  • Przed rozpoczęciem spoinowania płyt gipsowo-kartonowych należy pamiętać o wcześniejszym ich przygotowaniu. Oczywiście sprawa jest łatwiejsza, gdy sami je kręcimy, bo już na tym etapie jesteśmy w stanie zacząć przygotowywać je do późniejszego spoinowania i szpachlowania, poprzez usunięcie wszystkich pęknięć, w szczególności na łączeniach oraz innych ubytków, jakie widzimy na płytach.
  • Nałożenie w powstałe ubytki masy gruboziarnistej lub gipsu.
  • Dokręcenie wkrętów z uwagą, aby owe wkręty nie zostały przekręcone za papier płyty G-K. Jest to bardzo istotne, ponieważ wkręt, który jest za głęboko wkręcony, w ogóle nie trzyma płyty, a z czasem będzie widać punktowe, ruchome wybrzuszenie.
  • Ważne, aby nieoryginalne łączenia płyt przed nałożeniem masy gruboziarnistej lub gipsu były lekko nacięte pod kątem. Zapobiega to rozwarstwianiu się papieru na brzegach płyt.
  • Cenna uwaga: jeżeli wkręty są wkręcane zbyt blisko krawędzi, może to powodować pękanie płyty. Należy pamiętać o wycięciu tych miejsc, sprawdzeniu, czy wkręt trzyma, jeśli nie, to w grę wchodzi ewentualne przekręcenie wkręta.
  • Do spoinowania płyt G-K powinniśmy używać taśmy papierowej tzw. Joint tape. Pamiętamy o wklejaniu jej na masę, która posiada odpowiednie właściwości klejące. Owa taśma ma dużo większą wytrzymałość na naprężenia niż tak często stosowana siatka.

Szpachlowanie

  • Łączenia te należy później zaszpachlować dwa razy, za każdym razem używając większej szpachelki.
  • Ważne, aby podczas szpachlowania łączeń pamiętać o fazowaniu brzegów szpachelką, tak abyśmy mieli mniej nierówności na brzegach podczas kolejnego szpachlowania.
  • Narożniki wewnętrzne szpachlujemy w jedną stronę podczas pierwszego szpachlowania, a w drugą na koniec. Zapobiega to uszkadzaniu szpachelką wcześniej położonej warstwy oraz tworzeniu się bruzd.
  • Pamiętajmy: im lepiej, równiej i bardziej gładko położymy masę, tym mniej będziemy mieli pracy podczas szlifowania, w szczególności w narożnikach wewnętrznych.

Szlifowanie

  • Moje doświadczenie jest takie, że nie ma tutaj lepszego narzędzia niż ręczne szlifowanie. Ja używam do tego papieru z żyrafy, złożonego na pół. Takie szlifowanie jest dokładniejsze, bo jesteśmy w stanie zauważyć wszelkie ubytki i na bieżąco je korygować.
  • Po szlifowaniu dobrze jest usunąć z podłogi wszelkie zalegające resztki masy szpachlowej oraz odkurzyć podłogę przed gruntowaniem. Zapobiega to osadzaniu się pyłu na ścianach, nie wspominając o warunkach porządkowych, w jakich pracujemy.

Gruntowanie

  • Kolejnym punktem jest gruntowanie środkiem gruntującym lub farbą gruntującą. Proces ten ma na celu wyrównanie chłonności powierzchni oraz pozbycie się zalegającego kurzu na powierzchni płyt. Gruntowanie należy wykonać tak samo dokładnie jak malowanie.
  • Nie pozostawiamy zgrubień od wałka oraz gruntujemy od góry do dołu, nie od połowy ściany. Do narożników wewnętrznych możemy użyć odpowiednich wałków.
  • Na tym etapie powinniśmy już wyłapywać wszelkie niedoskonałości po naszym szpachlowaniu lub szlifowaniu, jakie się pojawiły, a których nie zauważyliśmy wcześniej.
  • Bardzo ważne jest pozostawanie gruntu lub farby gruntującej do wyschnięcia. Często jest to pomijane i od razu nakładana jest farba. Jest to czas potrzebny na utwardzenie materiałów.
  • Pamiętajmy też, że jeśli zostawiamy grzejnik, aby przyśpieszyć proces schnięcia, dobrze jest uchylić okno tak, aby była cyrkulacja powietrza. Można też skorzystać z przenośnego pochłaniacza wilgoci.

Malowanie

  • Przechodzimy do malowania. Niby „tylko malowanie”, ale i tutaj zdarzają się błędy. Podstawowym błędem, jaki zachodzi podczas malowania, jest używanie różnych narzędzi do nakładania farby. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież nie wszędzie dużym wałkiem pomalujemy i czasem trzeba użyć mniejszego wałka lub pędzla. Co do tego ostatniego to polecam wyeliminować go do niezbędnego minimum.
  • Gdy dobieramy wałki, dobrze jest pamiętać, aby każdy kolejny wałek pozostawiał taką samą strukturę. Nowy wałek warto okleić mocną papierową taśmą, po czym ją zerwać. W ten sposób usuniemy wszelkie farfocle z wałka, inaczej zostaną one potem na ścianie. Można też później zamoczyć wałek w wodzie, odsączyć i jednym energicznym ruchem oczyścić o ścianę. Trzeba tylko pamiętać, że w ten sposób zmoczymy ścianę i podłogę.
  • Ja zwykle używam wałka medium. Przy odpowiednim nałożeniu i rozwałkowaniu farby efekt końcowy jest optymalny dlatego, że powstała struktura załamuje na tyle światło, aby zgubić wszelkie niedoskonałości powierzchni.
  • Oczywiście po pierwszym malowaniu dobrze jest przejść się z halogenem, aby wyłapać wszelkie niedoskonałości oraz zaszpachlować je, dotrzeć i zamalować przed drugim malowaniem.
  • Przed drugim malowaniem trzeba przetrzeć ściany za pomocą papieru ściernego na pacce. Czynność ta pozwala usunąć wszelkie pyłki lub resztki z wałka po pierwszym malowaniu (ja używam papieru o ziarnistości 80).
  • Przed rozpoczęciem ostatniego malowania należy odkurzyć podłogę oraz wszelkie kontakty lub inne miejsca, gdzie wciąż może zalegać pył.
  • Podczas ostatniego malowania zawsze pamiętam o pozostawianiu faktury po wałku w jednym kierunku. O co chodzi? Bardzo proste. Zakładam, że rogi już mamy przygotowane i zaczynamy wałkować. Po nałożeniu farby i rozwałkowaniu np. na szerokości jednego metra góra/dół tym samym wałkiem, lecz już tylko z farbą, jaka nam na nim pozostała, ściągam od góry do dołu tak, aby nie pozostawała nam faktura góra/dół, lecz tylko w jednym kierunku. Staram się nie robić przerw w połowie ściany czy w połowie sufitu. Na czas ostatniego malowania zamykam okna i wyłączam ogrzewanie i nawiewy/wentylatory, aby farba równomiernie schła.

Mam nadzieję, że powyższe porady będą pomocne.

Malarz - gdzie szukać?

Poniżej przedstawiamy ranking 94 063 Malarzy najlepszych w 2021 roku w poszczególnych miastach powiatowych:

Więcej poradników o malowaniu